Co to jest kanapka patchworkowa i jak ją prawidłowo przygotować?

Zanim zasiądziesz do pikowania, zrób sobie kanapkę, a raczej dwie. Pierwsza pomoże ci przetrwać kilka godzin przy maszynie. Kiedy już pokonasz wszystkie obawy przed pikowaniem, stanie się ono dla ciebie czystym relaksem, czynnością, od której nie można się oderwać, więc lekki posiłek się przyda :) Druga kanapka, patchworkowa, wymaga trochę wysiłku. Im lepiej ją przygotujesz, tym łatwiejsze będzie następujące po niej pikowanie.

Pikowanie poprzedzone jest czynnością, którą najmniej lubię (i nie tylko ja!) w całym procesie tworzenia quiltu. Wszystkie trzy warstwy (spód, wypełnienie i wierzch) trzeba bardzo dokładnie, czyli stosunkowo gęsto, spiąć lub sfastrygować, żeby nie przesuwały się podczas pikowania. Jednym słowem należy wykonać quilt sandwich. Przepisu na smaczną kanapkę podawać nie będę, bo każdy ma swoje preferencje. Natomiast przepisów na quilt sandwich jest mnóstwo. Zanim jednak do nich dojdę, parę słów chciałabym poświęcić jednemu składnikowi, a mianowicie wypełnieniu. Chociaż go nie widać, ogrywa kolosalną rolę w quiltach, jednym słowem...

Co to jest kanapka patchworkowa?

Wypełnienie ma znaczenie - jakie są rodzaje wypełnień do patchworku?

Występuje pod różnymi potocznymi nazwami: wypełniacz, ocieplacz, ocieplina, watolina. Sprzedawane jest na metry lub w paczkach zawierających typowe (według standardów amerykańskich) wielkości. Na opakowaniach lub w „instrukcjach obsługi” wspomina się najczęściej o kilku elementach, które określają charakter wypełnienia. Część z nich nie doczekała się jeszcze polskiego odpowiednika.
Loft oznacza w praktyce wysokość, a raczej grubość, np. jeśli określa się wypełnienie jako high loft, oznacza to, że jest dość grube i puszyste.
Bearding to migrowanie kłaczków wypełniacza przez tkaninę, a zwłaszcza dziurki, przez które przechodziła podczas pikowania igła. Żeby mu zapobiec, z jednej strony wypełnienia mocuje się scrim, czyli coś, co przypomina cieniutką flizelinę lub tkaninę. W opisie sprzedawanego ocieplacza zawsze zaznacza się, czy ma on taką warstewkę, czasami nazywaną siatką, można to też sprawdzić empirycznie – z jednej strony jest miękki, zaś z drugiej, tej z warstewką ochronną, nieco sztywniejszy i bardziej szorstki. Właśnie ta strona powinna znaleźć się od spodu. Kolejną cechą, o którą trzeba się dowiedzieć u sprzedawcy lub przeczytać na opakowaniu, jest gęstość pikowania. Niektórzy producenci polecają nawet takie wypełnienia, które trzeba pikować jedynie co 20-25 cm, jednak większość wymaga pikowania nieco gęściejszego.

Rodzaje wypełnień w kanapce patchworkowej

Oczywiście jednak największe znaczenie ma to, z jakiego surowca jest wykonane wypełnienie.

  • Bawełna najczęściej ma kolor naturalny, czyli kremowy; w wersji do quiltów, gdzie wśród tkanin przeważa kolor biały, stosuje się wybielaną; wyjątkowo produkuje się czarną (do ciemnych quiltów), żeby nie było widać wychodzących na spodzie jasnych kłaczków. Bawełnianą ocieplinę świetnie się pikuje, zarówno ręcznie (najlepiej bez warstewki ochronnej), jak i maszynowo. Po prostu przylega lepiej do powierzchni bawełnianych tkanin i się tak nie przesuwa podczas pikowania, jak niektóre poliestrowe. Współcześnie produkowana kurczy się jedynie 2-3 procent. Przed pikowaniem należy ją namoczyć w ciepłej wodzie. Jeśli jednak chcesz, by twój quilt nabrał antycznego wyglądu, jednym słowem, żeby był mocno pofałdowany, jakby miał za sobą kilkadziesiąt prań, zastosuj wypełnienie bez dekatyzacji i upierz całość dopiero po pikowaniu i wykończeniu.
    Bawełniana watolina jest świetnym testerem, czy mamy dobrze dobraną igłę. Jeśli na spodzie jest stosunkowo dużo charakterystycznych kłaczków, to oznacza, że igła jest albo tępa, albo za gruba i po prostu wypycha wypełnienie na zewnątrz. Trzeba ją wtedy wymienić na nową i/lub cieńszą. Jeśli dopiero uczysz się pikować, wybierz najtańszą wersję bawełnianej watoliny, czyli pochodzące z recyklingu… ścierki do podłogi, w których bawełna jest przeszyta równoległymi liniami. Są tak tanie, że bez stresu można ćwiczyć na nich zawiłości pikowania po liniach prostych czy z wolnej ręki.

  • Poliester „nie oddycha”, czyli nie przepuszcza powietrza, więc raczej nie stosuje się go do przykrywania, zwłaszcza dzieci. Za to można wykorzystywać go na maty, bieżniki i obrusy, a także torebki, bo nie kurczy się i można go często prać. Po pikowaniu jest stosunkowo sztywny. Świetnie nadaje się dla początkujących, bo jest dość tani.
    W najtańszej postaci, czyli owaty, można go bez problemu znaleźć w polskich sklepach. Jednak tak naprawdę wypełniacz poliestrowy, ten przeznaczony specjalnie na patchworki, jest nieco gęściejszy i bardziej wytrzymały. Owatę, zwłaszcza tę najbardziej puchatą, trudno się pikuje, a na spodzie robią się niechciane zaszewki. Poza tym po jakimś czasie po prostu opada – robi się płaska jak naleśnik.
    Niektóre rodzaje ocieplaczy poliestrowych są pokryte klejem – z jednej strony lub z obydwu. W Polsce najczęściej można dostać dobre wypełnienie z klejem marki Vilene. Po włożeniu go między wierzch a spód po prostu sprasowuje się trzy warstwy ze sobą, skracając ich fastrygowanie do minimum.

  • Wypełnienie mieszane 80/20 to najczęściej bawełna w dodatkiem poliestru. Zachowuje ono najlepsze cechy obydwu składników. Jest miłe w dotyku i miękkie jak bawełna, a jednocześnie bardziej wytrzymałe.
    Wełna jest ciepła i przepuszcza powietrze. Jest najbardziej puchata pośród naturalnych surowców. Jest cięższa niż inne wypełnienia. Po kupieniu wydaje się sztywna, ale po praniu robi się bardziej miękka. Ta bardziej puchata stosowana jest do quitów z aplikacją, zwłaszcza jeśli ma ona odstawać od powierzchni. Niezbyt gęsta wełniana ocieplina nadaje się do pikowania ręcznego, nieco gęściejsza do maszynowego.
    Wełna jest idealnym surowcem na quilty artystyczne, czyli tzw. art quilts, zwłaszcza te wysyłane na konkursy – dobrze znosi podróż, ponieważ po rozpakowaniu nie ma na wykonanym z nią projekcie śladów złożenia, jak w przypadku ociepliny bawełnianej, i od razu świetnie układa się na ścianie lub na łóżku.
    Jedwab najlepiej przepuszcza powietrze. Wykonana z niego ocieplina jest bardzo miękka, ale również najdroższa ze wszystkich. Cieńsza wersja idealna jest do pikowania ręcznego, grubszą stosuje się do maszynowego.
    Z ciekawostek ostatnich lat należy wymienić też bambus i soję oraz wypełnienia odporne na temperaturę, stosowane np. do podkładek lub łapek kuchennych.
    Można również eksperymentować z „surowcami” dostępnymi na rynku, np. stosowałam już do środka polar, filc i bardzo grubą flanelę, a nawet bawełniane ścierki do podłogi z recycklingu.

Jaki rodzaj wypełnienia do kanapki patchworkowej wybrać?

No właśnie, różne rodzaje, grubości, charaktery. Jak spośród nich wybrać ideał?

Po prostu odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Co planujesz wykonać? Obraz na ścianę, który prawdopodobnie nigdy nie będzie prany, czy też ubranie lub narzutę, które prania wymagają? A może łapki kuchenne, które prać będziesz jeszcze częściej?
  • Jaka ma być „faktura” quiltu? Czy ma to być milusi otulacz do okrywania się, czy też raczej w miarę sztywna torebka?
  • Dla kogo pikujesz quilt? Dla dziecka czy osoby dorosłej?
  • Jak często quilt będzie używany?
  • Pikować będziesz ręcznie czy maszynowo?

Kilka dodatkowych rad
Jeśli dopiero uczysz się patchworku i quiltingu albo po prostu musisz szybko skończyć pracę, wybierz wypełnienie, które można pikować niezbyt gęsto, np. co 20 cm. A może projekt przeznaczony jest na prestiżowy konkurs? Stuprocentowa bawełna, chociaż pięknie na niej wychodzą artystyczne pikowania, nie jest dobrym pomysłem, ponieważ sprawia, że na powierzchni quiltu najdłużej zachowują się zagniecenia. Na wystawy najlepsze jest wypełnienie z wełny i to nawet dwie jego warstwy. Najlepiej prezentuje się na nim pikowanie, a zagniecenia znikają po upływie pół godziny od wyjęcia z paczki. Świetne jest też połączenie wełny z jedwabiem. Wypełnienie z obydwu surowców sprawia, że praca ładnie się układa i równo zwisa. Do prac szytych z gęsto tkanych batików amerykańskie quilterki polecają wypełnienie jedwabne, natomiast do t-shirt quiltów, czyli stosunkowo ciężkich narzut szytych z koszulek trykotowych, mocny poliester, który nie wymaga gęstego pikowania. Zwolennikom ruchu ekologicznego odpowiadać będzie wypełnienie z bambusa, który szybko się odnawia, ale też z… poliestru, ponieważ produkowany jest obecnie według zasad recyklingu, czyli przerabia się go z butelek.

Spód w kanapce patchworkowej

Spód patchworkowej kanapki to również ważny element

Niekoniecznie w poduszkach, ubraniach lub torebkach, bo tam mniej rzuca się w oczy, ale na pewno w narzutach i obrazach na ścianę należy zwrócić uwagę na to, z czego przygotujemy spód.
Jeśli chcesz się pochwalić swoim pikowaniem, wybierz tkaninę jednobarwną, na której będzie widać twoje idealne dokonania. Z kolei dla początkujących, którzy chcą ukryć błędy, najlepsze będą drobne wzorki. Dobrze jest też wykorzystać taki kolor nici, by nie kontrastował z wybraną tkaniną, bo wtedy widać wyraźniej ewentualne potknięcia.
Duże narzuty wymagają zszycia tkanin przeznaczonych na spód, ponieważ amerykańskie tkaniny mają szerokość wynoszącą średnio 44 cale (111-114 cm), a europejskie od 140 do (rzadziej) 220 cm. Zwyczajowo łączący je szew umiejscawiało się gdzieś z boku, nie na środku. Po prostu, kiedy się je przechowywało, składało się najpierw na pół i w tym miejscu szybciej się przecierały.
Ciekawa ostatnio moda na spody zszywane z kilku większych kawałków pozwala na zastosowanie w tym miejscu np. niewykorzystanych bloków z wierzchu quiltu. Uwaga! Na spodzie kawałki rozprasowuje się po zszyciu na dwie strony, żeby szew był jak najmniej widoczny.
Na pewno na spód nie daje się batików, nie ze względu na ich wysoką cenę, ale po prostu są gęściej tkane, a także pościeli, np. prześcieradeł, z tej samej przyczyny.

Jak przygotować kanapkę patchworkową?

Tradycyjnie wykonywany quilt (zszywany ręcznie z łatek lub z aplikacjami) układało się w trzy warstwy i umieszczało w tamborkach wielkości stołu, wokół których zasiadały do pikowania kobiety. Obecnie ręczne pikowanie wykonuje się bardziej kameralnie, czyli pojedynczo, na tamborkach nieco większych niż te do haftowania lub bez nich. Najczęściej jednak pikuje się maszynowo. Ponieważ trudno jest ciągle zaglądać pod spód, by sprawdzać, jak przebiega praca, ważne jest dokładne spięcie lub sfastrygowanie trzech warstw. Podstawowe zasady są jednakowe dla wszystkich metod:

1. Kilka godzin przed spinaniem rozpakowujemy wypełnienie i układamy luźno, żeby się rozprostowało.
2. Prasujemy dokładnie spód. Powinien być szerszy i dłuższy od wierzchu co najmniej o szerokość dłoni. Po pierwsze, wygodniej wtedy pikować fragmenty quiltu tuż przy brzegu, bo jest za co go trzymać. Po drugie, ubezpieczamy się na wypadek, gdyby warstwy przemieściły się względem siebie mimo gęstego sfastrygowania (dotyczy to zwłaszcza stosowanej w Polsce owaty).
3. Spód układamy na płaskiej powierzchni wierzchem do dołu. Dokładnie go wygładzamy.
4. Układamy na spodzie ocieplinę i równo rozkładamy, wygładzając od środka ku brzegom. Powinna mieć wielkość taką jak spód lub może być odrobinę (2-3 cm) mniejsza.
5. Prasujemy bardzo dokładnie wierzch. Kiedy wystygnie, kładziemy go na wypełnieniu i wygładzamy. Jeśli tkaniny i wypełnienie są z bawełny, można całość dodatkowo przeprasować żelazkiem.
6. Spinanie/fastrygę wykonujemy zawsze od środka ku brzegom!
7. Wybieramy rodzaj łączenia trzech warstw. Tradycyjną fastrygę wykonuje się długą, ostrą na czubku, ale mocną igłą. Najczęściej wykorzystuję do tego resztki nici pozostałe po projektach w bębenku, które nawijam na puste szpulki. Spinać możemy agrafkami – te patchworkowe są lekko zagięte w części środkowej, co ułatwia ich wbijanie w quilt i zamykanie. Szpilkistosuje się tylko do małych projektów. Przy dużych można się potem przy pikowaniu pokłuć, chociaż istnieją już takie specjalistyczne, które „zamyka się” gumową końcówką. Warstwy można też sklejać ze sobą. Specjalny klej w sprayu służy do ich czasowego łączenia.
Uwaga! Przed kanapkowaniem należy bardzo dokładnie sprawdzić, czy szwy są wszędzie zaprasowane i czy nie przykleiły się do tkanin luźne nitki, zwłaszcza w kontrastowym kolorze, który będzie przebijał przez jasną tkaninę.

Przygotowanie kanapki patchworkowej- jak to zrobić

Jak łączymy trzy warstwy w kanapce patchworkowej?

  • Upinamy na podłodze Sposób dla młodych i/lub wysportowanych. I najlepiej dla dwóch osób. Spód należy przymocować do podłogi tak, by się nie przesuwał podczas spinania trzech warstw. Po prostu przykleja się jego brzegi taśmą klejącą – trzeba tylko wcześniej sprawdzić, czy jest mocna (przyczepna) i czy nie zostawia śladów na tkaninie. Najlepiej zacząć od środka jednego brzegu i „iść” w kierunku rogów, potem zająć się jednym z sąsiednich brzegów itd. Spód powinien być równo rozłożony, ale nie naciągnięty aż tak, by tworzyły się na nim fale. Na nim układamy wypełnienie i wygładzamy je od środka ku brzegom. W podobny sposób układamy wierzch.

Upinanie kanapki patchworkowej na podłodze

Wkłuwanie igły lub agrafki ułatwi łyżeczka, którą należy umieścić tuż obok miejsca wkłucia.

Łączenie kanapki patchworkowej

Jeśli zdecydujesz się na użycie kleju tymczasowego w sprayu, warto wokół całości rozłożyć papier. Taka ochrona przydaje się, ponieważ wprawdzie klej jest tymczasowy, ale trudno się go usuwa z różnych powierzchni, np. z podłogi. Niektóre kleje mają bardzo intensywny zapach, więc najlepiej przeprowadzać całą operację przy otwartych oknach. Klej nanosimy partiami. Po ułożeniu trzech warstw quiltu należy odchylić połowę wierzchu i wypełnienia, nanieść klej na spód, ułożyć równo wypełnienie i wygładzić, następnie spryskać klejem wypełnienie i ułożyć na nim wierzch. Następnie powtarzamy te czynności na drugiej połowie. Nie powinno się przesadzać z jego ilością, bo podczas pikowania może osiadać na igle.
Łatwiejsze jest korzystanie z wypełniania pokrytego z klejem, który układamy, jak zwykły ocieplacz, i utrwalamy żelazkiem. Podobny efekt uzyskamy, sklejając warstwy flizeliną dwustronnie klejoną. Trzeba zdjąć z niej papier ochronny, podrzeć na drobne (np. 2x2 cm) kawałki i rozłożyć równomiernie między warstwami. Ją również układamy żelazkiem utrwalamy żelazkiem. Przy kleju tymczasowym nie jest to konieczne.

Klej tymczasowy w kanapce patchworkowej

  • Układamy na stole Sposób szybszy, a na pewno wygodniejszy od klęczenia na podłodze. I sprawdza się, kiedy nie mamy w mieszkaniu wolnej przestrzeni. Patchwork układamy na stole ‒ jeśli jest duży, robimy to partiami ‒ na brzegach przytrzymując klipsami. Niestety podczas fastrygowania lub spinania agrafkami niszczy się blat. Rozwiązałam ten problem, rozkładając na stole najpierw starą matę do cięcia, którą przesuwam pod quiltem w trakcie fastrygowania. Mata nie może być nowa, dlatego że wbijane pod kątem ostrza igieł, szpilek lub agrafek pozostawiają w niej mikroukłucia, które ją niszczą.

Upinanie kanapki patchworkowej na stole

  • Napinamy za pomocą ramy lub deseczek Pikując na maszynach typu longarm nie trzeba stosować wcześniej fastrygi, ponieważ praca na nich rozpoczyna się od napięcia trzech warstw na specjalnej ramie – i to wystarczy. Maszyny te mają jednak w swoim repertuarze funkcję fastrygi. Nie wszyscy mogą korzystać z longarmu, można jednak usługę fastrygowania (pikowania oczywiście również!) zamówić u osóby, które zajmują się zawodowo pikowaniem. Koszt takiej usługi to około 23 zł za metr kwadratowy, a potem pikować samemu na maszynie domowej
  • Inna metoda, bardziej „udomowiona” nieco przypomina napinanie na ramie, ale jest wykonywana na stole i wymaga użycia basenowych makaronów piankowych lub po prostu drewnianych deseczek. Najlepiej obrazuje ją filmik na YouTube nagrany przez genialną quilterkę amerykańską Sharon Schambers. Objaśnienia podane są po angielsku, ale wszystko jest bardzo obrazowo pokazane. Pierwszą część można obejrzeć tutaj.
    Nowszy film można znaleźć tutaj.

  • Fastrygujemy na maszynie

Bardziej zaawansowane współczesne maszyny do szycia również mają funkcję fastrygi (patrz: fot powyżej lewy górny róg na monitorze).

Fastryga w kanapce patchworkowej

Znajdująca się na zdjęciach maszyna Memory Craft 9450QCP ma w swoim repertuarze jej dwie wersje. Jedną wykonuje się tak, jak zwykły ścieg prosty i stosuje np. przy wszywaniu suwaków lub poprawianiu ubrań („auto” z lewej strony). Do drugiej („stebnowanie ręczne” z prawej strony) potrzebna jest stopka do pikowania z wolnej ręki i obniżenie ząbków transportera.

Stosowanie fastrygi w kanapce patchworkowej

Kiedy zaczynamy szyć, maszyna wykonuje dwa dość długie ściegi, a kolejny wykonujesz ty, przesuwając tkaninę pod stopką, jak przy pikowaniu z wolnej ręki. Jego długość zależy więc od ciebie.

Stopka do fastrygi w maszynie do szycia

Efekt fastrygi w maszynie do szycia

Nie wiem, jak sprawdza się ta funkcja przy większych projektach, ale przy takim wielkości poduszki poszło wszystko sprawnie.


Marzena Krzewic - patchwork i pikowanie

Marzena Krzewicka
Z wykształcenia archeolog śródziemnomorski z dyplomem na temat historii ubioru i tkanin. Z zawodu dziennikarka działów mody, urody i urządzania wnętrz. Od dwudziestu kilku lat quilterka, czyli pasjonatka patchworków. Po tylu latach nadal nie wie, czy zszywać łatki, czy pikować. Dla nas pisze o tym ostatnim.




Komentarze

Brak wpisów

Nowa wiadomość